Dawid i proca

Dawid i proca

Młody Dawid każdego dnia ćwiczy rzucanie z procy kamykami ze strumyka, nie wiedząc, że przygotowuje się na najważniejszy moment swojego życia

Pokazuje, jak codzienne ćwiczenia przynoszą efekty

5 min czytania · 2-4

Posłuchaj tej bajki

Bajka

Każdego ranka młody Dawid obserwował swoje owce pasące się w cichej dolinie. Słońce ciepło oświetlało zielone wzgórza.

Nad szemrzącym strumieniem Dawid szukał najgładszych i najbardziej okrągłych kamieni, by zebrać je do swojej sakiewki.

Umieścił kamyk w skórzanej procy i zamachnął się wysoko. Uśmiechnął się, gdy pocisk uderzył w pień odległego drzewa z satysfakcjonującym stukotem.

Nagle na spokojne wzgórza padł ciemny cień, gdy dziki wilk schodził skradając się ze skalistych gór.

Przestraszone owce rozbiegły się we wszystkich kierunkach. Maleńkie jagnię stało jak sparaliżowane, gdy głodny wilk zbliżał się coraz bardziej.

Serce Dawida mocno biło, ale wiedział, że musi być dzielny. Sięgnął do swojej torby i wyciągnął gładki kamień.

Umieścił kamyk w skórzanej kieszeni procy i wziął głęboki oddech, uspokajając dłonie.

Dawid kręcił procą nad głową, kreśląc równe, pewne kręgi – dokładnie tak, jak ćwiczył to już wielokrotnie.

Szybkim ruchem zwolnił sznurek. Kamyk pomknął prosto w powietrzu, celując prosto w wilka.

Kamień uderzył w skałę tuż przed wilkiem z głośnym trzaskiem. Spłoszona hałasem bestia odwróciła się i uciekła w stronę wzgórz.

Gdy wilk zniknął, maleńkie jagnię podbiegło z powrotem do Dawida i delikatnie trąciło go w dłoń. On zaś ukląkł, by przytulić swojego bezpiecznego, małego przyjaciela.

Dawid uśmiechnął się do swojej procy. Dzięki cichym, codziennym ćwiczeniom stał się dzielnym obrońcą, gotowym na każdą wielką przygodę.

WiaraWięcej z tej serii

Wiara

Dawid i proca