
Epoka lodowcowa: Kiedy wędrowały mamuty
Wielkie włochate stworzenia w zamarzniętym świecie
Rozbudza ciekawość mamutami i epoką lodowcową
5 min czytania · 4-6
Posłuchaj tej bajkiBajka
Gigantyczne mamuty włochate przemierzają skrzący się lód. Strzepują śnieg ze swoich kudłatych futer w blasku bladego, łagodnego słońca.
Pewnego ranka ciepły powiew wiatru szumi nad lodowcami. Niesie on słodką, świeżą woń ukrytej, zielonej trawy.
Z wysoko uniesionymi trąbami mamuty wdychają słodkie powietrze. Razem stawiają pierwsze kroki w stronę tajemniczej, ciepłej doliny.
Wkrótce zaczyna wyć gwałtowna zamieć, otulając świat bielą. Dzielne mamuty maszerują przed siebie, w wirujący śnieg.
Potężne trąby odgarniają głębokie zaspy, torując drogę. Starsze mamuty pomagają małym młodym wspinać się na śliskie zbocza.
Stado wkracza do głębokiego, cichego kanionu, w którym strzeliste ściany błękitnego lodu wznoszą się ku niebu.
Nagle kanionem niesie się głośny trzask. Potężna ściana lodu wali się w dół, zagradzając im drogę!
Mamuty gromadzą się przed lodową ścianą, nie zrażone niczym. Napierają potężnymi ciosami na ciężkie bloki lodu.
Wspólnym, potężnym wysiłkiem stado napiera naprzód. Ciężkie bloki lodu przesuwają się i przewracają na boki, torując im drogę.
Przechodząc wytyczoną ścieżką, mamuty zostawiają za sobą burzowy kanion. Ciepłe promienie słońca zaczynają muskać ich kudłate pyski.
Na skraju ośnieżonej grani stado z zachwytem spogląda w dół. Poniżej rozciąga się piękna, zielona dolina.
Wkraczają do ciepłej, złocistej doliny, radośnie trącając się pyskami. Razem ich silne serca potrafią przetrwać każdą zimową burzę.
HistoriaWięcej z tej serii
Dawno, dawno temu
Zanim pojawiły się samochody i sklepy, ludzie wszędzie chodzili pieszo i wszystko robili własnymi rękami.
Dawne domy
Ludzie mieszkali kiedyś w jaskiniach, potem w szałasach, a w końcu w domach z drzwiami.
Ogień
Umiejętność rozpalania ognia zmieniła całe życie ludzi.
Pierwsze koło
Ktoś odkrył, że okrągłe rzeczy się toczą, i świat nabrał tempa.
Pompeje
Miasto zatrzymane w pół kęsa przez popiół i to, co przypadkiem przetrwało w nim przez dwa tysiące lat.




