Terry, przyjazny T-Rex

Terry, przyjazny T-Rex

Przyjazny T-Rex o imieniu Terry uczy się, że bycie wielkim nie oznacza bycia groźnym, i zaprzyjaźnia się z malutkimi leśnymi stworzeniami

Uczy, że dobroć wygrywa ze straszeniem

5 min czytania · 2-4

Posłuchaj tej bajki

Bajka

Terry był bardzo dużym, bardzo zielonym tyranozaurem o wielkim uśmiechu. Kochał swój cichy, leśny dom i chciał się bawić.

Ale ilekroć Terry przechodził obok, małe wiewiórki i króliki uciekały w popłochu. On chciał tylko się zaprzyjaźnić.

Pewnego słonecznego popołudnia malutki niebieski ptaszek smutno pisnął. Jego ulubiony, lśniący kamyk wpadł głęboko w ciemną, skalną szczelinę.

Terry obserwował wszystko zza gęstego krzewu. Chciał pomóc, ale obawiał się, że jego ogromne pazury mogą spłoszyć małego ptaszka.

Wziąwszy głęboki oddech, Terry bardzo powoli wyszedł zza krzaków. – Cześć – szepnął tak cicho, jak tylko potrafił wielki dinozaur.

Terry ostrożnie ukląkł. Używając swojego wielkiego ogona, zgarniał miękkie, kolorowe liście, budując łagodną rampę prowadzącą w dół, do głębokiej szczeliny.

Modraszek zeskoczył po porośniętej liśćmi rampie i odzyskał swój lśniący kamyk. Zaszczebiotał radośnie, spoglądając w górę na łagodnego olbrzyma.

Nagle silny podmuch wiatru zatrząsł wysokimi drzewami. Gniazdo błękitnika zsunęło się z wysoko położonej gałęzi i spadło w powietrzu!

Terry nie wahał się. Wyciągnął długą szyję i bezpiecznie złapał spadające gniazdo na swój szeroki, zielony pysk.

Terry powoli opuścił pysk, kładąc gniazdo na miękkiej trawie. W lesie panowała cisza, a zwierzęta przyglądały się temu z zachwytem.

Wtedy radosne okrzyki wypełniły las! Odważny, mały króliczek wskoczył prosto na duży palec u nogi Terry’ego, a błękitny ptaszek usiadł mu na nosie.

Terry uśmiechnął się od ucha do ucha. Zrozumiał, że jego wielkość idealnie nadaje się do tego, by zapewnić bezpieczeństwo i ciepło jego malutkim, nowym przyjaciołom z lasu.

DinozauryWięcej z tej serii

Dinozaury

Terry, przyjazny T-Rex